ROK W PASIECE – sierpień 2021

Z Dziennika Oldskulowej Pasieki
sierpień 2021

Pszczela buchalteria. Sierpień minął na zakarmianiu pszczół na zimę.

Szczęśliwego Pszczelarskiego Nowego Roku 😊


Nie licząc ostatniego półtora tygodnia – sierpień dopisał pod względem pogody. Było ciepło, słonecznie – prawdziwe lato. I pewnego dnia jak nożem uciął. Czarne chmury zaczęły przetaczać się przez nasze Góry i tak zostało do teraz. Zimno i leje kilka razy dziennie lub permanentnie całodniowo ☹. Pszczoły nawet nosa nie wystawią z uli.
Opuściły już ramki przygotowane do wyniesienia za słomianymi matami. Siedzą zbite w gromadzie i przerabiają pokarm na zimę.

Z dnia na dzień lato się urwało.

W pierwszych dniach sierpnia dostosowaliśmy gniazda pszczele do wielkości rodzinek. W większości poszły do zimowli na 10-12 ramkach WZ. Tylko ta, w której nie było wyizolowanej matki latem na miodobranie, ma pełny zestaw. Zaczerwione są od deski do deski z pięknymi zapasami pokarmu i pierzgi. Po zakarmieniu i w chwili ładniejszej pogody jeszcze raz do nich zajrzymy. Ale rodzinka ma moc.

Ramki pięknie zaczerwione.

Sierpień minął nam pod hasłem „Matki Karmiącej” – ale chrzestnej 😉. Pszczoły codziennie dostawały po kilogramie cukru w postaci syropu w dwóch słoikach 900 ml. Cukier zalewamy naparem z różnych ziół. Za każdym razem w innej kombinacji – to co akurat się zbierze i jest pod ręką.

Syropy z różnymi mieszankami ziół

To taki mały eksperyment. Wychodzę z założenia, że Matka Natura nie jest rozrzutna i daje tylko to co jest niezbędne. Jeżeli wyposażyła pszczoły w tak bogaty i wartościowy pokarm – to znaczy, że jest im on niezbędny. My im go zabieramy dając na ciężki zimowy okres „śmieciowe” jedzenie w postaci samych cukrów. A gdzie mikroelementy, witaminy, enzymy itp. itd.? W słoikach u pszczelarza. 😉 Sami się zimą raczymy tym bogactwem.

Tutaj: skrzyp polny, gałązki wierzby, szałwia lekarska, babka lancetowata

Chcąc im dać namiastkę tego co zabraliśmy – robimy ziołowe napary. Jeszcze zdążą do syropów donieść coś z łąk ( chociaż już skoszonych ), ogrodów i lasu. Dodadzą swoich składników i może eksperyment się uda. Trzymamy kciuki za udaną zimowlę. 😊

Babka zwyczajna, liście jeżówki, kocimiętka.
Liście malin, melisa cytrynowa, kocimiętka, kwiat krwawnika.

Patrząc na pogodowe zawirowania i mając na uwadze poprzednią, dłuuugą zimę i moookrą wiosnę – dajemy im w tym roku syberyjską dawkę syropu – po 25 kg cukru na ul. To czego nie zużyją pójdzie w przyszłym roku do okładów. Nic się nie zmarnuje a przynajmniej my i one będziemy spokojnie wyglądać pierwszych wiosennych roślinek.

Pszczoły chętnie pobierały w podkarmiaczce z ziołowe syropy.

Złośliwe pszczoły

Przegląd jesienny o dziwo przebiegł całkiem spokojnie. Wszystkie ule bez dymu, oprócz….
Oczywiście złośliwców. Mają już nową matkę ale jeszcze pokolenie się nie wymieniło i nadal atakują z wielką zaciętością.

Złośliwce nie mogły sobie odmówić przyjemności ataku 🙂
Skubana na tym zdjęciu chyba się uśmiecha 😉

Wylotki

Wylotki oczywiście zawężone. Do zawężenia stosujemy wysuszony mech ponieważ:

  • przepuszcza powietrze
  • kiedy pada, magazynuje wilgoć i pszczoły mogą pobierać wodę bez wylatywania z uli.
Wylotki zawężone mchem. Przy mniejszym otworze łatwiej pełnić wartę 🙂

Mniejsze otwory wylotowe pozwalają rodzinom lepiej pilnować wejścia do uli w czasie, kiedy w okolicy pojawiają się różni rabusie: pszczoły z sąsiednich uli, osy, szerszenie itp. Owszem było im przez dwa dni ciężko. Słońce postanowiło jeszcze przygrzać pełną mocą i pszczółki musiały włączyć wentylatory. Gorąc i wilgoć od sporej już ilości syropu w ulu zmusiły je do wentylowania na wylotkach. Na szczęście po południu cień już szybko nachodzi na pasiekę i ochładza pszczele domostwa.

Co kwitnie w sierpniu?

Na skoszonych łąkach już niewiele. Spóźnione ostowate, coś żółtego – w całkiem pokaźnej ilości i jest oblatywane przez pasiaste.

Coś żółtego – nigdy nie pamiętam jak się nazywa ta roślinka 😉

Zakwita ostrożeń.

Ostrożeń jest lubianym źródłem pyłku dla pszczół i innych owadów.

Niestety praktycznie zniknęło pobliskie i największe w okolicy wrzosowisko. Zarosło brzozami a na łące koszone sukcesywnie w sierpniu krzewinki kiepsko sobie dają radę odrastaniem i nikną.

Resztki wrzosowiska

W ogrodzie szaleństwem jest oregano. To niesamowita roślinka. Nektaruje od pierwszego kwiatka aż do całkowitego przekwitnięcia. Drugą idealną sierpniową rośliną jest przetacznikowiec. Na kwiatkach siedzi wszystko: motyle, pszczoły, trzmiele, muchówki – często nawet na jednym długim kwiatostanie. Mamy jakąś wysoką odmianę podobną z kwiatów do budlei.

Przetacznikowiec robił furorę. Czasem kwiaty aż się uginały od siedzących na nich różnych owadów.

Astry jeszcze w pączkach i ciekawe czy pszczoły będą miały szanse wykorzystać je w tym roku. W zeszłym zimno nadciągnęło szybko i astry kwitły tylko same dla siebie.

W sadzie jabłka dojrzewają. Drzewko podparte – złapało pion.

Jeszcze trochę ciepłych poprosimy 🙂

Dodaj komentarz